Magdalena
Była taka piękna seria W.A.B., nazywała się „Archipelagi”. I tej serii wychodziły świetne polskie powieści. Żadnej lipy, żadnego miziania, sama konkretna literatura. A potem „Magdalena” Tomasza Piątka. Mam wrażenie, że 2014 roku był sto lat temu. Przynajmniej jeśli chodzi o literaturę, bo życiowo to wręcz odwrotnie. Ale takiej literatury jak wtedy, później już nie było….